Wielki come-back.
Tak bardzo ucieszyłam się, że mój wordpress nadal jest aktywny, że aż postanowiłam coś napisać.
Po mniejwiecej 3 letniej przerwie (wstyd mi, wstyd straszliwie), ciekawe czy coś jeszcze uda mi się płynnie sklecić.
Niesamowite jest, teraz patrząc z perspektywy czasu, jak przez 3 lata poglądy i nastawienie do życia potrafią się zmienić.
W moim życiu doszło do zmian radykalnych, odwróciło się o 180 stopni. Okazało się, że to co uważałam za szczęście i miłość było tylko ich namiastką, tych których uważałam za przyjaciół stali się niemalże wrogami a ludzie o których istnieniu nie miałam pojęcia stali się moimi najlepszymi przyjaciółmi.
Jednak ,kiedy tak popatrzę w przeszłość na mojej twarzy pojawia się uśmiech. Nie wróciłabym do niej, ale miło jest mieć pewne wspomnienia. Czegoś się nauczyłam, czegoś doświadczyłam, byćmoże kogoś niechcący zraniłam a wszystko to, po to żeby być teraz o 3 lata mądrzejszą. Choć może niektórzy się z tym nie zgodzą, ale mnie osobiście wydaje się, że odrobinę zmądrzałam. To jest moje zdanie i ja się z nim zgadzam.
Nie trzeba bać się zmian. Lęk w tej kwestii jest normalny, ale nie potrzebny. Nie uchronimy się przed nimi, tak czy siak zmiany nas dosięgną. Życie byłoby koszmarnie nudne gdyby nie ciągłe rotacje. Oby tylko się w tym wszystkim nie zagubić.
W moim wielkim powrocie w roku 2012 (podobno naszym ostatnim) życzę wszystkim, żeby nie bali się zmian i żeby nie tylko kobiety zmiennymi były.